Zmiana adresu strony

Październik 22nd, 2011

Nastąpiła ZMIANA ADRESU tego bloga. Kliknij TUTAJ

Wyniki wyborów

Październik 11th, 2011

Pierwsze wyniki wyborów są złe. Ulice są zaśmiecone plakatami i ulotkami wyborczymi. Wygląda to obrzydliwie. Ludzie, którzy mieli fundusze i siły na kampanię wyborczą, nie potrafią po sobie posprzątać. Czego im zabrakło ? Czy tacy ludzie nie nabałaganią jeszcze więcej przez najbliższe cztery lata ?

Szkoła jakaś, szkoła nijaka

Październik 9th, 2011

Nauczyciele realizują podstawę programową, zalecenia i instrukcje, uczą, sprawdzają, oceniają, prowadzą zajęcia dodatkowe – jedne dla uczniów zdolnych, inne dla słabych, organizują akcje, akademie, wycieczki, pełnią dyżury, doszkalają się. Omawiają wyniki swojej pracy, problemy i trudności na radach pedagogicznych i wywiadówkach. Każdy stara się wykonywać to wszystko jak potrafi najlepiej, sumiennie i z dużym zaangażowaniem. Efekty pracy nauczycieli budzą zadowolenie dyrekcji i władz, ponieważ średnie ocen i inne statystyki wypadają dobrze na tle gminy i województwa. Tak widzę typową polską szkołę w drugiej dekadzie XXI wieku. To jest szkoła nijaka.
Jako przykład szkoły ‘jakiejś’ widzę taką, w której działa system oceniania kształtującego OK ( http://www.ceo.org.pl/ok ). Pracę w tej szkole można opisać tymi samymi słowami jak wyżej. A jednak różnicę widzę ogromną – jak pomiędzy systemami geocentrycznym i heliocentrycznym. Nauczyciele i uczniowie robią to samo co w szkole nijakiej, ale robią to inaczej. Taka szkoła ma jakąś wizję i spójny system jej realizacji. Ta wizja jest żywa, obecna w codziennych działaniach, znają ją uczniowie i rodzice. System OK „wymusza” na wszystkich uczestnikach szkoły nieobojętność, konieczność ustosunkowania się do niego: jesteś jego zwolennikiem albo przeciwnikiem. Z kolei nauczyciele, którzy przeszli na OK oraz ich uczniowie „są zmuszeni” do praktycznych działań z wizją celów i metod. To stwarza okazję i konieczność (!) do większej aktywności, dialogu, dyskusji, współpracy, szczególnie między nauczycielami.
Jak zmienić szkołę ‘nijaką’ na ‘jakąś’ ? Wprowadzić jakiś system. Czy to będzie system OK, czy jakiś inny – to sprawa dyrekcji i nauczycieli. Jak wprowadzić taki system, kto ma to zrobić i dlaczego – to temat do dyskusji.

System, dowódca, ludzie

Październik 2nd, 2011

Wspomnienie-marzenie-postulat o nauczycielu prawdziwym-z-powołania jest bardzo szlachetny. Ale dobrymi intencjami jest wybrukowane piekło. To są nasze odwieczne marzenia-złudzenia o: tylko życzliwych sąsiadach, wygranej w totolotka, idealnych kochankach, rodzinie jak przy wigilijnym stole, klasie, w której są tylko grzeczne dzieci, kierowcach z wyobraźnią, jedenastu super-piłkarzach, itd., itp.
Proponuję przyjąć inne założenie: nie ma nauczycieli dobrych lub złych – są dobrze lub źle zarządzani i wykorzystywani. To bardziej pasuje do armii 600 tysięcy ludzi. Jak to się dzieje, że ta sama drużyna piłkarska, po zmianie trenera, zaczyna grać diametralnie lepiej lub gorzej niż dotychczas ? Jak to się dzieje, że przeciętna orkiestra potrafi zagrać wspaniale pod batutą innego dyrygenta ? Jak to się dzieje, że ci sami pracownicy, przestają kraść i obijać się, po zmianie dyrektora i wprowadzeniu nowych zasad pracy ? Analogia nie jest tu prosta, bo drużyna sportowa, orkiestra lub firma handlowa to, w porównaniu ze szkołą, bardzo proste organizmy.
O jakości, skuteczności organizacji, firmy, szkoły decydują następujące czynniki: system (zasady+cele+metody), dowódca, ludzie. Ważna jest taka kolejność. Niewłaściwy system nie pozwoli nawet najlepszym dyrektorom i nauczycielom na rozwinięcie ich potencjału. Zły dyrektor potrafi zepsuć najlepszy system z najlepszymi ludźmi. Tylko synergia tych trzech elementów pozwoli na właściwe działanie szkoły. W każdym człowieku istnieje potencjał do wykorzystania. Zadaniem systemu i jego dowódców jest wydobywanie tego potencjału. Obecny system i jego dowódcy tłumią potencjał nauczycieli, a tym samym tłumią potencjał tkwiący w uczniach. Dlatego jest tak dużo „złych” dyrektorów, „złych” nauczycieli i „złych” uczniów.
Natomiast zgodzę się z jednym postulatem: dowódcą-dyrektorem szkoły powinien być nauczyciel-lider z powołania.

Nauczyciel z powołania

Wrzesień 30th, 2011

Gdy słyszę postulat-marzenie-życzenie „w szkole powinni uczyć nauczyciele z powołania” , to nachodzą mnie wątpliwości.
- A dlaczego nie nauczyciele fachowcy-profesjonaliści
- 600.000 nauczycieli z powołania – czy to nie utopia ?
- Dlaczego tylko nauczyciele ? A kierowcy samochodów to nie ? Byłoby mniej przerwanych żyć.
- A co z nauczycielami nie z powołania ?
- Czy powołanie to jest coś danego raz na zawsze, czy może proces rozciągnięty w czasie ?
Przychodzą mi do głowy zdania, nie koniecznie słuszne:
- w dobrym systemie dobry i zły nauczyciel stają się coraz lepsi
- w złym systemie dobry i zły nauczyciel stają się coraz gorsi
- nauczyciel nigdy nie jest zupełnie samodzielny, zawsze jest elementem systemu
- najlepszy nauczyciel w złym systemie jest skazany na porażkę
- drużyna gwiazd grających indywidualnie jest mniej skuteczna od drużyny zdolnych grających zespołowo
- orkiestra zwykłych muzyków pod batutą wybitnego dyrygenta jest lepsza od orkiestry składającej się z wirtuozów pod dyrekcją złego dyrygenta

Super sprzedawca

Wrzesień 25th, 2011

Nauczyciel ma coś ze sprzedawcy. Sprzedaje wiedzę, kulturę , postawy, nawyki, wartości, zasady, język. Sprzedaje wszystkie te towary świadomie lub nieświadomie. No i sprzedaje jeszcze coś – siebie, tak jak każdy sprzedawca.

Nowoczesny pracodawca stawia sprzedawcy nowoczesne wymagania i wysyła na szkolenia, po to żeby umiał skutecznie sprzedawać. Co jest ważne w tym zawodzie ? Pierwsze 30 sekund, komunikacja niewerbalna, gest, spojrzenie,  intonacja głosu, tempo mówienia. Wiarygodność, rzetelność. Swoboda, ale nie luzactwo. Stosowny wygląd. Umiejętność rozpoznania potrzeb klienta. Dostosowanie sposobu komunikacji do sytuacji i do rozmówcy.

Po czym poznać dobrego sprzedawcę, obserwując go z daleka ? Po tym, że klient mówi więcej niż on.

Biurokracja szkolna

Wrzesień 25th, 2011

Co jakiś czas słyszę, że nauczyciele są obciążani z roku na rok coraz większymi i ciągle zmieniającymi obowiązkami biurokratycznymi. Pisanie planów, projektów, sprawozdań, protokołów zdarzeń, opinii, instrukcji, regulaminów, zbieranie podpisów, gromadzenie dokumentacji, wypełnianie ankiet, rubryki, tabelki, statystyki, … . To są najważniejsze zadania, uczeń może poczekać. „Papierowe” wymagania dyrekcji i władz oświatowych osłabiają realne działania nauczyciela. Z drugiej strony słyszę, że  taki opis to przesada i stereotyp. Każda praca, a szczególnie praca nauczyciela, wymaga planowania i podsumowania w postaci sprawozdania. Jeśli ktoś narzeka na nadmiar biurokracji, to jest to problem niewłaściwej organizacji pracy konkretnego nauczyciela lub całej szkoły. Nie można mówić o nadmiarze „papierologii” w szkole, jest jej tyle ile potrzeba.

To jak jest ?

Cele edukacji

Wrzesień 11th, 2011

http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/
„Profesor Zbigniew Kwieciński w swoim referacie pt. Kakofonia w czarnej dziurze. Pytania o cele wychowania. wskazał na potrzebę powrotu polskiej pedagogiki, która w ciągu minionego 20 – lecia dokonała już przejścia z fazy ortodoksji do heterodoksji, do problematyki celów kształcenia i wychowania. Czarną dziurą jest brak uzgodnionych celów edukacji. Pytał zatem, czy rzeczywiście nie ma możliwości, aby pedagogika polska powróciła do debaty na temat wspólnego konsensusu co do minimalnego trzonu wspólnego myślenia wokół celów edukacji (przywołał tu znakomite prace Kazimierza Sośnickiego i Sergiusza Hessena jako wymagające dzisiaj aktualizacji we wspólnej debacie naukowej). Jaka instytucja mogłaby być miejscem takich uzgodnień? ”
Czy to nie przesada ? Uczeń idzie do szkoły żeby nabyć wiedzę i umiejętności. Uczy się polskiego, matematyki, historii, … . Zdobywa oceny, świadectwa, zdaje egzaminy. Przygotowuje się do zawodu. Czy to nie wystarczy ? Czego brakuje, jakie cele są jeszcze potrzebne ?

Europejski Kongres Kultury

Wrzesień 10th, 2011

Wynotowuję z relacji prasowych:
„Kultura to sprawa życie lub śmierci”
„Kultura to kotwica i fundament Europy”.
„Kultura buduje kapitał społeczny i ekonomiczny”
Dysponujemy potężną armią ponad 600.000 nauczycieli, ludzi gotowych do ciągłego odnawiania fundamentów i aktywnego uczestnictwa w wytyczania dróg rozwoju kultury. Czy państwo, społeczeństwo, my – potrafimy skorzystać z tego potencjału ? Jaką strategię, jaką taktykę, jaki oręż mają do dyspozycji nauczyciele do walki o rozwój kulturalny dziecka, ucznia, człowieka, społeczeństwa ?
Może czas na szkołę z kulturą ? Kultura jednym z fundamentów szkoły ?

Solidarność

Wrzesień 5th, 2011

My, mieszkańcy naszego osiedla …, my składamy się solidarnie na fundusz remontowy, płacąc co miesiąc składkę w wysokości około stu złotych od jednego lokalu mieszkalnego. Dzięki temu zarząd naszej społeczności dysponuje funduszem, który przeznaczany jest na remonty, renowacje i upiększenia w budynkach i ich otoczeniu. Malowane są klatki schodowe, wymieniane stare okna i drzwi, naprawiane domofony, prowadzona jest renowacja zieleni, itp. Krótko mówiąc solidarna składka pozwala na utrzymanie i podnoszenie jakości życia wspólnoty.
My, mieszkańcy, obserwujemy jak robotnicy wykonują swoje pracę. Od pierwszego dnia po jej zakończeniu przystępujemy do systematycznej i skutecznej dewastacji efektów. Wszyscy robimy to solidarnie. Jesteśmy podzieleni na dwie grupy. Jedna zajmuje się aktywną działalnością niszczycielską. Są wśród nich dorośli i ich dzieci. Druga grupa to obserwatorzy, którzy z pełną biernością i pokorą przyglądają się działaniom dewastatorów. Ten proces trwa od lat i jest niezmienny.
Taka jest nasza lokalna solidarność.

Kto, co ? Kogo, czego ? Komu, czemu ? Po co ?!

Sierpień 30th, 2011

Zastanawiam się na jakie i czyje zapotrzebowania odpowiada nasza szkoła. W jaki bagaż chce wyposażyć człowieka (nie ucznia !). Innymi słowy: jakie cele ma oświata ? dlaczego takie cele ? kto je określa ? czy to są cele adekwatne do wymagań i potrzeb naszej epoki ? za co odpowiada system edukacji w państwie ?
Obawiam się, że obecna oświata, nie tylko polska, rozmija się z rzeczywistością. Priorytety edukacji są coraz dalej od potrzeb dziecka, człowieka, obywatela, pracownika i społeczeństwa. Szkoła skoncentrowana jest na wykształceniu, ocenianiu, egzaminowaniu i nagradzaniu. Robi to z coraz większą pasją, czego skutkiem jest utrwalanie systemu hierarchiczno-selekcyjnego wśród uczniów. Najważniejszym kryterium wartości ucznia, nauczyciela, klasy i szkoły jest liczba. Nasuwa to skojarzenie z niezbyt sympatycznym sposobem oceniania człowieka po zasobności jego portfela.
Poza centrum zainteresowania szkoły są takie zjawiska, jak: kształtowanie postaw i nawyków, umiejętność uczenia się i samodoskonalenia, relacje, kapitał społeczny, inteligencja emocjonalna, suwerenność i świadomy wybór, sukces osobisty, współzależność, odwaga, otwartość, wolność, … .
Czy nie jest tak, że świat zmaga się z nowymi wyzwaniami i problemami, a szkoła idzie starym, utartym szlakiem ?
Młodzieżowe rozruchy w Anglii i nie tylko, połowa małżeństw rozpada się, życie na bezrobociu, anarchia obyczajowa, szał konsumpcji, niepewność jutra, dostatek i bieda, rzeź na polskich drogach, brak dobrej pracy, nadanie sensu swojemu życiu, atomizacja, erupcja wolności, swobód i możliwości, nuda i adrenalina życia.
Również na ten temat:
Witold Kołodziejczyk:
http://www.edunews.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1610&Itemid=1
Sandra Wałecka:
http://www.edunews.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1610&Itemid=1
http://nauka.2p.pl/montessori/zalozenia.html

Egzotyczne wakacje

Sierpień 28th, 2011

Ludzie wracają z wakacji, urlopów, wycieczek. Wśród relacji spotykam powtarzający się wątek, brzmiący jakby to była opowieść o nieco egzotycznej krainie: „… tam było wszędzie bardzo czysto i schludnie” (na przykład na Bornholmie). To dobrze, że potrafimy zauważać i zapamiętywać takie miejsca, w których panuje czystość i ład.